-
Czwartek, 31 maja 2012
-
[^analo] jakby było mało oparzyłam sobie kciuk prawej dłoni.
-
To nie jest mój dzień. Oko mnie boli (wyglądam jak by mi ktoś przyłożył), głowa napierdala (bo oko), przesyłka, na której mi zależało nie dotarła.
-
Przesyłka priorytetowa idzie trzeci dzień. #pocztapolska kuźwa!
-
Wydłubię sobie to oko, przysięgam.
-
Podrażnione oko oznacza tylko tyle, że to będzie kurwa długi dzień.
-
-
Poniedziałek, 28 maja 2012
-
Niektórzy potrzebują publiki.
-
Makaron z serem feta - BDB
-
Jeszcze jakieś 2 godziny, potem wrzucić dziecko do wanny, dać kolację i wolne.
-
Wypełzłam z kieratu na plac zabaw. Swoje trzeba odsiedzieć.
-
Dla przełamania rutyny idę na przedpołudniową kawę do sąsiadki. Rozważam.
-
Raz na jakiś czas potrzebuję iść spać przed 22. Wczoraj był taki raz.
-
-
Niedziela, 27 maja 2012
-
Wyciągnęłam z szafy skoro rany się zagoiły. Póki co chodzę po domu.
-
Koktajl z truskawek ommmm
-
Zua kanapa (najpierw drzemnął M zaraz potem ja, a dzieci nie do zdarcia mam).
-
Lubię te zdjęcie
-
Powiedzcie proszę, że mój telefon myli się w kwestii pogody na przyszły tydzień.
-
Na polu golfowym można spotkać swojego ginekologa.
-
Piątek, 25 maja 2012
-
Idąc za radą ^kocimokiem odpuściłam i oddelegowałam M do usypiania córki, a ja wino, kanapa i książka.
-
Z etapu "cio to" mamy "ciemu".
-
System przyjął i syustem rozważa powtórkę
-
Ale luz
-
[^analo] no kurwa a jak!
-
Błagam niech ten buc z wrzeszczącym bachorem nie idzie na plac zabaw, na którym obecnie rezyduję.
-
[^froufrou] bosko :)))
-
20 minut na początek (p1)
-
Muszę się wziąć za siebie. Gdzieniegdzie odpuścić trochę, gdzieś indziej dokręcić śrubę.
-
Rower, prysznic, śniadanie, kawa. W tej kolejności.
-
Kota wręcz przeciwnie #pokakota
-
Otwarte okno, wiatr i mrożona herbata, czyli próba odzyskania przytomności.
-
Tylko czemu kładę się i wstaję zmęczona? Coś mi mówi, że patrz odżywianie.
-
Chyba nie jestem w stanie wstać wcześniej jak o 8.
-
Środa, 23 maja 2012
-
Śniadanie
-
-
Wtorek, 22 maja 2012
-
[^analo] a że jest w cieniu, w dodatku tuż pod oknem i hula tu wiatr, to może być.
-
Poudzielałam się, nadrobiłam zaległości, to mogę teraz pomachać klapkiem na placu zabaw.
-
Radio gra, Młoda z koleżanką bawi się na balkonie (zrobiłam z narzuty namiot), a ja nadrabiam zaległości przy kawie :)
-







